Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

Marcin Szoska, Fenomenologiczny obóz treningowy

792 views

Published on

Artykuł Marcina Szoski z numeru Autoportretu 4 [47] 2014 Niesamowitość

Published in: Education
  • Login to see the comments

  • Be the first to like this

Marcin Szoska, Fenomenologiczny obóz treningowy

  1. 1. D efetyści są wszędzie. Shusaku Ara- kawa nie był jednym z nich. Przy- jechał do Ameryki z czternastoma dolarami w kieszeni, numerem te- lefonu do Marcela Duchampa i entuzjazmem dziesięciolatka na przyjęciu urodzinowym. W Tokio studiował medycynę, matematykę i sztukę. W Nowym Jorku natomiast, wraz z poetką Madeline Gins, w poszukiwaniu intelektualnej stymulacji postanowili brnąć przez niemal każdą dyscyplinę wiedzy, jak bohaterowie powieści Bouvard i Pécuchet Gusta- va Flauberta. Ich architektoniczne projekty czerpały z lingwistyki, socjologii, kognitywi- styki, biotechnologii, teorii ewolucji, fizyki kwantowej i architektury. Niesamowitość pary wzbudziła zainteresowanie takich ba- daczy peryferii humanistyki jak Hans-Georg Gadamer czy Jean-François Lyotard. Arakawę poznałem na uniwersytecie stano- wym w Stony Brooks w trakcie interdyscypli- narnej konferencji poświęconej Martinowi Heideggerowi, która przypominała Kongres futurologiczny Stanisława Lema. Na takich konferencjach należy wszystko brać w duży nawias – fenomenologiczne epoché – nie mając pewności, czy wygłaszane treści nie są przypadkiem żartem w stylu referatu Alana Sokala Transgressing the Boundaries: Towards a Transformative Hermeneutics of Quantum Gravity (Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce kwantowej grawitacji), który obnażył bełkot akceptowany w naukach społecznych. Arakawa z ciężkim do zidentyfikowania akcentem rozpoczął swój odczyt skromnym oświadczeniem, że oczekuje Nobla w dziedzi- nie genetyki. Następnie pouczył znajdujących się na sali fizyków w kwestii zbiorów Mandel- brota i anegdotycznie napomknął, iż jego spo- strzeżenia o kolorach wprawiły w osłupienie Rothkę i de Kooninga. Po nieco buńczucznym wstępie zaprezentował nowo wzniesiony na Long Island budynek (Bioscleave House), któ- rego zaprojektowanie zajęło jemu i Madeline Gins dekady teoretycznych dywagacji. Po tym projekcie Gehry i Koolhaas wydadzą się wam nudziarzami – zapewniał Arakawa. Takie kaprysy współczesnej architektury powinny istnieć jedynie na papierze. Takie projekty winny mieć tylko teoretyczny charakter. Don Kichoci architektury, Ara- kawa i Gins, którzy niewiele zbudowali, ale charakteryzowała ich nadproduktywność literacka, twierdzili, że projektują struktury, które umożliwią ich mieszkańcom skuteczną walkę z entropią. „Zdecydowaliśmy się nie umierać” – ogłosili. Ich zdaniem procesy degeneratywne zachodzą jedynie dlatego, że żyjemy w zbyt komfortowych warun- kach. Brzmi to jak szwindel domokrążcy sprzedającego długowieczność w architek- tonicznym opakowaniu. By wydłużyć życie w nieskończoność, para zaproponowała Bioscleave House – budynek torturujący ciało, co zdaniem twórców stymuluje umysł Marcin Szoska FENOMENOLOGICZNY OBÓZ TRENINGOWY Architektura Shusaku Arakawy i Madeline Gins autoportret 4 [47] 2014 | 82
  2. 2. (Reversible Destiny Lofts Mitaka), czter- dziestotrzyletni reżyser Nobutaka Yamaoka twierdzi, że po zamieszkaniu w przestrzeni zaprojektowanej przez Arakawę i Gins zrzucił około dziesięciu kilogramów. Poruszanie się w tym środowisku to rodzaj tańca, ale nie jest to klasyczny balet, a dramatyczne potknięcia Piny Bausch. Według twórców w tym kie- runku powinno pójść projektowanie szpitali geriatrycznych. Krytycy twierdzą natomiast, iż mieszkańcy takich struktur to potencjalni klienci prawniczej praktyki określanej w USA jako „personal injury” [termin polski to szko- da niemajątkowa – przyp. red.]. Siatkówka jest atakowana przez dziesiątki krzykliwych, dezorientujących kolorów. Okna znajdują się w ekstremalnych punktach przy suficie lub przy podłodze. Nie ma drzwi. Przełączniki do świateł i gniazda elektryczne umieszczono na wysokości kości piszczelowej. W centrum mieszkania, najniżej osadzona w tym księ- życowym środowisku, znajduje się kuchnia z kanciastym kontuarem. Wielopoziomowość mieszkania ma rzekomo wywoływać poczucie przebywania w dwóch miejscach jednocze- śnie, niczym elektron w mechanice kwanto- wej. W trakcie wspomnianej konferencji z głę- bi sali padło istotne pytanie, gdzie zakupić meble do takiej niestandardowej przestrzeni? Po prezentacji Arakawy przyszła kolej na innych prelegentów z jego zespołu. Godni odnotowania, jeśli chodzi o styl i tematykę, byli fenomenolog Don Ihde, z referatem zatytułowanym w wolnym tłumaczeniu Mój kot w domu Arakawy, i ekscentryczny genetyk Stanley Shostak, który twierdził, iż struk- tury zaprojektowane przez Arakawę i Gins to przewrót kopernikański w dziedzinie długowieczności. Ihde podkreślił, że z fenomenologicznego punktu widzenia Arakawa i Gins oferują potencjalnym mieszkańcom swoich prze- i system immunologiczny. Ta architektura wymusza na użytkownikach niestandardowy sposób poruszania się, w celu zachowania równowagi; czy wręcz odwrotnie – potencjal- ni mieszkańcy zamiast zapobiegać utracie równowagi powinni jej oczekiwać. Wyprawa do toalety wymaga wspinania się na nie- wielkie wzgórze, którego bulwiaste podłoże przywodzi skojarzenia z powierzchnią księ- życa. Można odnieść wrażenie, że Arakawa i Gins pragnęli na gruncie architektury – jak rosyjski matematyk Łobaczewski na grun- cie geometrii – zanegować piąty aksjomat Elementów Euklidesa i eksplorować przestrze- nie nieeuklidesowe. Do diabła z topornym Manhattanem, obwieszczamy śmierć osi wertykalnej i horyzontalnej – proklamowali w 1963 roku Claude Parent i Paul Virilio, po- wołując do życia grupę Architecture Principe. Podobnie jak Arakawa i Gins, Parent i Virillio inspiracje do swojego architektonicznego manifestu czerpali z równie ezoterycznych źródeł co astrologia, marksizm i psychoana- liza. Parent i Virillio zamiast płaszczyzn preferowali krzywizny, które według nich po- szerzają przestrzeń użytkową, zmuszają ciało do akceptacji disequilibrium oraz wprawiają umysł w stan charakteryzujący wirującego derwisza. Podłoga o dodatniej krzywiźnie to jedyny sposób ucieczki od racjonalnego jak fabryka Forda modernizmu. Manifestacją tych prowokacyjnych postulatów jest kościół Sainte-Bernadette du Banlay w Nevers ich autorstwa. Arakawa i Gins radykalizują tę geometryczną rewoltę. W zaprojektowanym przez nich domu nie tylko wizyta w toalecie sprawia problemy, ale także domowe obowiązki. Rozwieszanie prania na przykład wymaga przeczołgania się pod wąską ramą okna. Jeden z mieszkańców podobnej struktury na przedmieściach Tokio wszystkiefot.wart.h.nakatami Shusaku Arakawa, Madeline Gins, Bioscleave House w East Hampton, Nowy Jork, 2000–2008 autoportret 4 [47] 2014 | 83
  3. 3. strzeni szersze spektrum poznania i doświad- czenia. Następnie, może trochę ironicznie, zasugerował, iż ukrytej inspiracji dla ich projektów należy szukać w królestwie zwierząt, a w szczególności w udomowio- nym gatunku ssaka z rzędu drapieżnych, z rodziny kotowatych. Posługując się dość hermetycznym aparatem pojęciowym Araka- wy, Ihde mówił o tzw. obszarach lądowania (landing sites) z perspektywy własnego kota. Jak się okazuje koty dzięki specyficznemu ułożeniu ciała mają bardzo wysokie szanse przeżycia upadku z dużej wysokości. Biorąc pod uwagę tę szczególną zdolność radze- nia sobie z przeszkodami, które dla innych mogłyby się okazać śmiertelne, Ihde suge- ruje, iż wyzwania dla równowagi stawiane przez Arakawę i Gins należy rozumieć jako fenomenologiczny obóz treningowy dla ludzi, mający nauczyć radzenia sobie z przeszko- dami w sposób charakterystyczny dla świata zwierząt. W podobnym tonie, traktując architekto- niczne kaprysy Arakawy i Gins jako rodzaj eksperymentu na ludziach, wypowiadał się Shostak. Twierdził, że projektami pary należy zainteresować przemysł medyczny, a zwłaszcza Federalną Komisję do Spraw Żywności i Leków. Bioscleave House na Long Island powinien przejść, jak nowo wprowadzany lek, wszystkie fazy badań klinicznych, począwszy od testów na niewielkiej grupie zdrowych ochotników, a skończywszy na systematycznych bada- niach dużej grupy pacjentów. Celem byłoby stworzenie wiosek składających się z do- mów typu Bioscleave i dokonanie zmian na poziomie ewolucyjnym w postaci wydłuże- nia oczekiwanej długości życia człowieka w nieskończoność. Biolodzy określają takie działanie konstruowaniem ekosystemowej niszy, aktuariusze natomiast ubezpiecze- niowym koszmarem. Kolejny z prelegentów, Francuz o imieniu Le- opold, kreślił paralelę pomiędzy twórczością Arakawy i Gins a pracami psychoanalityka Jacquesa Lacana. Kiedy na tablicy, w niezna- nym mi celu, zaczął wyprowadzać pierwia- stek z –1 opuściłem salę, jako że byłem świeżo po przewrocie antyintelektualnym w swoim życiu. Jak się później dowiedziałem, konferencję zaszczycił swoją osobą finansowy trickster Bernard Madoff. Finansiści mają słabość do intelektualistów. Madoff i Arakawa zostali przyjaciółmi jak Karl Popper i George Soros. Ta znajomość jednakże okazała się zgubna. Madoff sfalsyfikował pierwszy aksjomat Ara- kawy i Gins, który brzmiał „Postanowiliśmy nie umierać!”. Architektura to działalność wysoce kapita- łochłonna. Bioscleave House na Long Island kosztował ponad 2 miliony dolarów (długo- wieczność tylko dla bogatych!), a w planach były całe osiedla. Neoliberalny bohater z Wall Street zaoferował pomoc, inwestu- jąc oszczędności pary marzycieli w firmę, w której miejsce prozaicznych równań zajęła cudaczna artytmetyka. W 2008 roku okazało się, że był rzemieślnikiem wytwarzającym puste naczynia. Jego firma inwestycyjna przeszła do histori jako piramida finansowa wszechczasów. Madoff, inkarnacja Charlesa Ponziego, zdefraudował biliony dolarów. Arakawa i Gins zamknęli swoje biuro na Manhattanie i zwolnili pięciu pracowników. Bezskutecznie próbowali sprzedać swoje konceptualne dzieła zatytułowane Mecha- nism of meaning, rezultat dziesięcioletniej wytężonej pracy, za 17 milionów dolarów. Jak mówi jeden z marszandów z Sotheby’s, „To genialne prace. Niestety nie było na nie wielu potencjalnych kupców”. W oficjalnych biogramach Arakawy i Gins nie podaje się przyczyny śmierci, ale można zaryzykować stwierdzenie, że były to problemy finansowe. Shusaku Arakawa odszedł 18 maja 2010 roku, a Madleine Gins w styczniu 2014. Ich średnia długość życia wyniosła 72,5 roku. Bernard Madoff w modernistycznym więzieniu odsia- duje wyrok 150 lat. autoportret 4 [47] 2014 | 84
  4. 4. Shusaku Arakawa, Madeline Gins, Bioscleave House w East Hampton, Nowy Jork, 2000–2008

×